Krosno – miasto lampy naftowej, szkła i romantyzmu

12.02.16

Krosno jest miastem niezwykłym. Powstałe na obszarze wpływów plemienia Wiślan, istniało już w X lub XI wieku, bowiem z tego okresu pochodzą wykopaliska z terenu dzisiejszego rynku. Około 1300 roku rozpoczęto budowę świątyni franciszkanów, którą w pierwszej połowie XIV wieku rozbudował gwardian Jan z Dukli. Prawa miejskie nadał mu po 1342 roku ostatni z rodu Piastów zasiadający na polskim tronie – Kazimierz III Wielki. Król funduje także obwarowania i farę, oraz obdarza miasto przywilejami sukienniczymi, oraz handlowymi. Zachował się statut cechu krośnieńskich rzeźników z 1405 r. i jest to jeden z najstarszych dokumentów tego typu w Polsce. Przebywał w mieście król Władysław Jagiełło, oraz jego żona królowa Zofia, a Krosno stało się najważniejszym ośrodkiem Podkarpacia. „Złoty wiek” Krosna przypada na wiek XVI, wtedy bowiem miasto rozwijało się dynamicznie dzięki handlu suknem i winem – jako jedno z niewielu miast Korony posiadało podwójne mury obronne, oraz posiadało przywilej oświetlania ulic olejem skalnym. I kolejny powód do dumy: w charakterystycznej dzwonnicy znajduje się dzwon „Urban”, jeden z największych w Polsce. W 1606 roku przed sądem w Krośnie toczył się proces o prawo korzystania ze studni na Zamku w Odrzykoniu, a motyw ten wykorzystał później Aleksander Fredro w komedii „Zemsta”. W XVII wieku żyli w Krośnie romantyczni kochankowie, Anna i Stanisław Oświecimowie, o historii których, muzycznie opowiedział Mieczysław Karłowicz, oni sami spoczywają w Kaplicy Kościoła Franciszkanów. Od XVII wieku pozyskiwano ropę w rejonie Krosna, jednak na skalę przemysłową stało się to za przyczyną Ignacego Łukasiewicza, który wraz ze wspólnikami stworzył pierwszą na świecie kopalnię ropy naftowej w Bóbrce. Obecnie Krosno promuje się jako „Miasto Szkła”, wykorzystując tradycje hutnicze sięgajace lat 20-tych XX wieku. Spacerując po Krośnie odnajdziemy ślady ludzi związanych z Żywiecczyzną, między innymi zielarza Ojca Grzegorza, który pełnił posługę w tutejszym klasztorze, oraz pewnego zacnego piechura górskiego z kamienicy przy Ordynackiej.

powrót