Lanckorona – anioły i drewniany czas

16.12.15

Wszystko w tym miejscu jest inne. Pierwsze co zaskakuje przybysza, który zawędrował na zbocza Góry Lanckorońskiej to przepiękny drewniany rynek małego „miasteczka-wiejskiego”, jakby ożywiony z czarno-białej fotografii z lat, które dawno odeszły. W Lanckoronie odnajdziemy anioły w oknach, które patrzą dobrotliwie i uśmiechają się do przechodniów, a na drzwiach jednego z domów przeczytamy wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Nierówne, drewniane chaty, pobudowane na opadającym brukowanym placu, przykryte kapeluszami gontowych okapów, drzemią sobie w ciszy i spokoju. Czasem okno się otworzy i spojrzy na przechodnia, czasem przepłoszone gołębie wzbiją tumany kurzu i polecą do ruin pobliskiego zamku. A wszystko to niespieszne, leniwe, niedzisiejsze. Co krok napotkamy drobiazg warty uwiecznienia, zakątek tajemniczy i kolorowe cudeńko stworzone wrażliwą ręką. Czy to możliwe, że mieszkają tu zwykli ludzie, a może sami magowie, wróżki i artyści ?
Pierwsze wzmianki o Lanckoronie pochodzą z początku XIV wieku, a dotyczą królewskich polowań na grubego zwierza. W tym czasie Kazimierz III Wielki wzniósł zamek, chroniący strategicznego traktu ze Śląska w stronę Krakowa. W jego cieniu rozwijało się miasteczko, które król obdarzył licznymi przywilejami. Dużym wydarzeniem było ufundowanie przez wojewodę krakowskiego Mikołaja Zebrzydowskiego, na pobliskiej Górze Żar, „dróżek pasyjno-maryjnych” na wzór budowli znajdujących się w Jerozolimie. Sporo osób z Lanckorony przyczyniło się do powstania tego unikatowego zespołu Kapliczek Męki Pańskiej tzw. Kalwarii, oraz Sanktuarium Matki Bożej Anielskiej (UNESCO). W czasie Konfederacji Barskiej na Górze Lanckorońskiej doszło do bitew pomiędzy powstańcami dowodzonymi przez płk. Dumourieza, a armią rosyjską gen. Suworowa. Konfederaci ponieśli klęskę, Lanckorona padła, a zabicie pochowani zostali w lesie Groby nad Palczą. W 1869 roku pożar strawił niemal wszystkie domy wokół rynku, lecz mieszkańcy odbudowali je , co najważniejsze, także z drewna. Rewolucja przemysłowa ominęła Lanckoronę, gdyż przez miasteczko nie przebiegła linia kolejowa, dzięki temu XIX-wieczna, drewniana zabudowa przetrwała niemal niezmieniona do naszych czasów.
Dziś w Lanckoronie mieszkają anioły, które wychodzą na ulicę w pierwszą sobotę po mikołajkach. Spotkamy tam duże i małe anioły przechadzające się po ulicach, w oknach zobaczymy anielskie figurki i takież motywy haftowane na chusteczkach. Wszystkie śpiewają radośnie, życzą wszystkiego najlepszego i sprawiają, że w górach naprawdę najbliżej jest do nieba.

 

powrót